|
|
||||
|
|
Noir Noir spojrzała obojętnie na wchodzącą dziewczyne. Siedziała w koncie milcząc. Założyła ręce na krzyż na piersi i oglądała w zamyśleniu salę. Znów pogrążyła się w myślach. Czasem się ich boi. Nawet jej codzienna pobudka nie jest taka pogodna jak zapewne nie jednej osoby. Za każdym razem pierwsze jej myśli to "Niestety, nadal żyje" lub coś w tym stylu.Utkwiła wzrok we własnym bucie. Były to, trudne do zdobycia w sklepach, proste czarne trampki. Uwielbiała te buty i była wściekła jak pozostała tylko jedna firma produkująca te żadkie dziś buty. unknow-planet 2005-05-27 17:13:06 skomentuj (0) Rachel po tej notce możecie powiedziec ze ona jest chora psychicznie Rachel spała wspaniale! Cieszyła się z treningu. W końcu coś w czym będzie mogła się wykazać, a nie ratowania dzieciaków z zatrzaśniętych drzwi. Zadowolona ruszyła w stronę Sali Konferencyjnej, oczywiście po drodze zgubiła się dziesięć razy, ale w końcu trafiła na miejsce. Usiadła na jednym z miejsc i przeciągnęła się. Nie mogła już się doczekać treningu! Może nawet dzadzą mi broń!^__^ - powtarzała w myślach.unknow-planet 2005-05-27 15:46:33 skomentuj (0) MG Pasażerowie udali się na spoczynek (Wszyscy! Nie macie nic do gadania! XD). Co prawda zaśnięcie w nowym miejscu, zwłaszcza takim wielu sprawiało trudności, toteż do ambulatorium co chwila ktoś wchodził z prośbą o środki nasenne. Czas mijał w miarę spokojnie, wyłącznie kilkunastu techników było na nogach i operatorzy w centrum dowodzenia, kapitan też na razie nie mógł pozwolić sobie na drzemkę. Po kilkunastu godzinach, które każdy z was spędził w taki, czy inny sposób (Lepiej, żebyście byli wypoczęci :]) wybrana grupa została wezwana do Sali Konferencyjnej, Alessandro oraz Kai również zostali powiadomieni o czekającym ich zadaniu. We wskazanym miejscu jeszcze nikogo nie było, więc musicie chwilę poczekać na nowego nauczyciela. W między czasie możecie zamienić ze sobą parę słów. unknow-planet 2005-05-26 13:26:44 skomentuj (0) Rachel & Leo Rachel w drodze powrotnej do pokoju zgubiła drogę. Jakimś dziwnym trafem, dwa razy trafiła z powrotem do sali konferencyjnej, więc za trzecim już postanowiła iść ta samą drogą, którą przyszła. Co z tego że robiła wtedy wielkie kółko?^^ Leo już miał wrzasnąć z radości, kiedy dotarło do niego, że drzwi tylko się uchyliły. Westchnął zrezygnowany i zaklął cicho pod nosem. I co on teraz zrobi? Nie będzie przecież ruszał niczego więcej, bo cały korytarz z przyległymi pokojami może pogrążyć się w ciemnościach. No, w każdym razie trochę światła prześwitywało przez tą szparę. Niestety jedyne co mógł zrobić to wystawić rękę i sobie nią pomachać (X3). Zamiast tego nabrał powietrza i z całej siły wrzasnął "pomocy!", z nadzieją, że ktoś jest w pobliżu i go usłyszy. Dziewczyna już zrezygnowana była pewna że jej plan nie poskutkował i że jednak źle skręciła przy ostatnim skrzyżowaniu korytarzy, które z resztą wyglądało tak samo jako przed ostatnie i przed, przed ostatnie, nie wspominając o przed, przed, przed ostatnim XD Nagle usłyszała głośny krzyk "POMOCY". Krzyk dobiegał za jednych, lekko uchylonych drzwi. Od razu je rozpoznała tam spotkała tego dzieciaka. - Coś się stało? - zapytała podchodząc do drzwi. -Dzięki Bogu! - chłopak stwierdził z zadowoleniem. Na szczęście to była ta dziewczyna, którą już spotkał wcześniej. - Zdaje się, że zasilanie w warsztacie wysiadło…Próbowałem na własną rękę otworzyć drzwi, ale to jedyne co wskórałem…Em…Mógłbym prosić o malutką pomoc? - zapytał nieśmiało. O mało co nie rozłożyła się na ziemi ze śmiechu słysząc jego STRASZNĄ historię. Zamyśliła się na chwile, po czym odpowiedziała z niechęcią. -Niech Ci będzie. Co mam robić? Leo wyraźnie się naburmuszył. Już chciał powiedzieć coś nieprzyjemnego, kiedy przypomniał sobie sytuację z obserwatorium. -Nie oceniaj książki po okładce, nie oceniaj książki po okładce - powiedział do siebie po czym swoim zwyczajnym tonem odpowiedział na jej pytanie -W tej chwili przydałby się jakiś mechanik, najlepiej jakiś znający się na tutejszych mechanizmach. Chociaż można by po prostu sprowadzić jakiegoś osiłka, który bez problemu otworzy te drzwi… -Na razie masz tu specjalistę od broni i parcoru. Niestety zabrali mi broń - dodała ze smutkiem w głosie. - Nawet nie wiem czemu. Myśleli że rozstrzelam tu wszystkich? - zaśmiała się (ona nie jest normalna dop. Shini) - No nic. - podeszła do drzwi i z całej siły zaparła się n a nich rękami. Ruszyły! Ale na jakieś dwa centymetry. Leo nadal nie przejdzie. - Dalej nie mogę. - odetchnęła. - Ciężkie to jest == Alessandro zrobił minę jak zbity pies. Jeszcze kilka minut i prawdopodobnie, najzwyczajniej w świecie się rozpłacze -No nie - jęknął i spojrzał na dziewczynę - i co teraz? Zdaje się, że muszę czekać na jakichś pracowników warsztatu… Oparł się plecami o drzwi i rozejrzał się po warsztacie. Nadal w większości otaczałą go ciemność -Bardzo panią proszę, niech pani znajdzie kogoś! Jeszcze kilka minut a tu zwariuję! Rachel spojrzała na niego jak na wariata. - Prędzej to się zgubię, niż kogoś znajdę... - wytłumaczyła ze spokojem. - Masz może tam jakiś łom... W końcu to warsztat. -Łom, łom…- Leo rozejrzał się po warsztacie - Musi gdzieś tu być. Będzie dosyć trudno, bo prawie nic nie widać, ale postaram się coś znaleźć. Zrobił kilka kroków i znalazł się przed półką z narzędziami - Znajdź mi tutaj łom - powiedział do siebie i podskoczył - Jest! - krzyknął radośnie i złapał go, po czym w prześlicznym stylu wylądował na ziemi (zdaje się, że łom byłdla niego za ciężki X3). Podbiegł ciągnąc go za sobą po czym podał go dziewczynie -Er…Proszę bardzo ^^; Cudem przeciągnęła łom przez szparę. - No dobra. - to mówiąc zaczęła odsuwać nim drzwi. I znowu przesunęły się o kilka centymetrów. - Wiesz, jakbyś mi pomógł było by łatwiej. - mruknęła, ponownie podchodząc do kolejnej próby. Leo z nadludzkim wysiłkiem zabrał się do rozsuwania drzwi. Co prawda nie wiele to dało bo chłopak był słaby jak mucha. -Coś czuję, że nie wiele nam to da - stwierdził załamany, ale nadal starał się pomóc Rachel. - Jakbym miała broń... - zaczęła mamrotać pod nosem i po raz kolejny z wielkim trudem przesunęła drzwi o kilka centymetrów. - Nie przeciśniesz się? Chłopak spojrzał na szparę w drzwiach i zrobił lekko przestraszoną minę. -Nie jestem tego pewien…To znaczy mogę spróbować…- powiedział niepewnie - Ale trzymaj drzwi! Nie chcę skończyć w dwóch kawałkach… Przełknął nerwowo ślinę po czym zaczął przeciskać się przez szparę. Trochę pojęczał, ale po kilku próbach w końcu był wolny. - Dziękuję bardzo! - ukłonił się dziewczynie - Nie wiem co bym bez pani zrobił! Gdy przeszedł puściła drzwi, które zamknęły się z hukiem. Rachel chciała coś powiedzieć w stylu że: nie było tak źle, ale usłyszała że nazwał ją "panią". - Tylko nie "pani". - powiedziała spokojnie, po czym dodała - Aż taka stara nie jestem. (kolejny jej problem wyszedł na wierzch XD dop. Shini) unknow-planet 2005-05-22 13:46:34 skomentuj (0) Noir Noir wykrzywiła kącik ust w grymaśnym uśmiechu.- Czeka nas nie mała atrakcja… Nie mogę się doczekać tej pierwszej planety… - powiedziała tak jakby bardziej do siebie niż do towarzyszy. Bardzo dobrze doszło do niej, że najpierw przejdą szkolenia, ale uwielbiała ryzyko i niebezpieczne wyprawy. Śmiało mogła powiedzieć, że na razie przygotowana jest na wszystko, chyba że czegoś nie przewidziała. Nie bała się śmierci i zawsze gnała jako pierwsza do pokonania niebezpieczeństw, jakie tylko ją spotkały. Nie miała nic do stracenia. unknow-planet 2005-05-18 23:38:00 skomentuj (0) Kai Nanase W odpowiedzi na pytanie wzruszył tylko lekko ramionami obserwując stojącego przed nim Axela.- Pilnuję, żebyście nie zrobili sobie krzywdy... - uśmiechnął się blado, oparł brodę na dłoni i przygląda mu się. unknow-planet 2005-05-15 23:36:05 skomentuj (0) |
|
Raven Numer GG: 4337802 Regulamin Karta Postaci Wprowadzenie Malva Shinigami Mizuki Kajika Natter Ari Sachiko Lea Andrew Alex Axel 2005 maj kwiecień Zaprojektowane by cieszyć. Layout by Megumi Only for Unknow Planet
|
|